two forward one back
like a lightbulb hanging over my bed
party ride

Wół siedzi na kocu i myśli. Nie ma już czasu na sen a chwila spokoju świeci się gdzieś w oddali. Co więcej mam zrobić żeby przyszło znow to co było kiedyś. Chyba tylko powrót do basics. 


@ 2018-08-08 09:23 Komentuj [0]


życiowy prepaid

Nie ma niczego nowego na dziś ani na wczoraj, okociło się poczucie spokoju i wolności. Level radości nie zmieścił się dziś w taksówce. Yum yum jak zawsze dał radę i pozwolił przeżyć nową noc. Jak to mówiłem gotta leave the boozer, got manouvers to make


@ 2017-06-29 01:34 Komentuj [0]


over the midfield

Wysiłek dnia schowany za lodówkę z piwem. Dwa razy za małe siano do spania na noc. Scieżki rozsypanej mąki na szklanym blacie, tylko zygmunta zrolowanego brak. Pociąg odjeżdza za niedługo więc językiem naszych żyć: "będzie włóczone tonight" eze peze 600 + 


@ 2016-10-28 20:48 Komentuj [0]


black above and beyond

Wrzeciono czasu na skraju kielszka. Czy znowu wybory w życiu spowodują relaks kiszek. Przez nocne powietrze mgły porusza się cień. Nie wie gdzie idzie ale wie że na słońce czekać przyjdzie długo. Tak jak na czyste kubki do kawy ze zmywarki rolnej.


@ 2016-09-30 21:32 Komentuj [0]


paloma bay

Lecące domy na zakręcie dnia zamknęły mnie w sobie. Hashtagi życia sączące sie przez ulice sprawiły że dziś znów na chodnikach błyszczy się czas. I jeszcze tylko dwa a może trzy lata i paloma bay na dwie palce gruba. Straram się ale jakoś wychodzi szydło z worka filcowego kalosza. Dobrze jest tak jak dzis, razem z myślami zbijać argumenty jak za dawnych czasów, gdzieś pomiędzy fortepianem a obrazami gett ludzkich. Nie ma już tam siły ale szklane oko wciąż błyszczy.


@ 2016-09-29 17:46 Komentuj [0]


big red mirror

Wracający z oddali przez mgłę spalin robot z wyładowaną baterią usilnie nie dawał za wygraną, przez 6 lat tułaczki do sklepu po buns and rolls spalił swoje baterie. Ostatnio powroty nie powalają ale obalone wino jak zawsze daje się wyczuć. Przez dym herbaty nowe ciśnie się na usta. Nowe białe i sypkie i takie nowe jak tramwaje w tych odrapanych kolorach stojące w nocy za ścianą pokoju, z którego kąta wychyla się pies ale nie zbity tylko z wyłamaną nogą. Nocne labirynty ekstazy i strachu o każdy krok w stronę zachodzącego na zakręcie autobusu z pijanymi od małej ilości snu reflektorami.


@ 2016-09-27 21:34 Komentuj [0]


opium dreams

Dwa dwa dwa razy za duże tego już. Przeciskam sie między dniami jak burak cukrowy przez maszyknę do robienia kawy. W lesie nie wyczarujesz jelenia, który zerka spod oka podbitego lecącą butelką z piwem. A tu dni leniwie suną jak pociągi które i tak już dawno odechały w stronę poludniową. Lucid dreams sobie na klatkę wrzuciłem i spadam po sznurku na dno mojej lupki gnoju nieopodal gdzie kebaby rozdają z włosem czarnym zamiast sosu. I już tak pół roku na świat sobie patrzę z wysoka i pomponem macham sobie na pocieszenie że jeszcze troche mi zostało śniegu w lodowce na to upalne lato.
@ 2010-05-30 18:22 Komentuj [0]


no way out

pompon nie kicia mówili ludzie przechodzacy przez bazar gdzieś na rozdrożu myśli i strawchu mowiąc sobie po cichu na ucho że nikt im nie powie juz nic. Szkoła zaczyna się znów, jakies 5 lat za późno ale przunajmniej brzuch nie jest juz miekki jak kiedys na obozie po 2 piwach za szafką. Pani pognieciona ma psychike jak ręczniki w moim koszu na brudy. Coż tu począc jak nie ma nawet z kim a nos zasznurowany linka od prania i woda nie ma gdzie uciec. Prasuje codziennie moje myśli zapijając łykiem kawy i pomimo pomysłów boli.
@ 2010-01-06 21:09 Komentuj [0]


cropcircles

przeciskam się przez wentylek tego syfu i widze już koniec tej drogi w lesie który wykarczowali już tyle razy. Ślimaki mnożą się na potęgę a ja nie mam już ani współczynnika strachu ani zasobów przestrzennych na jego uzupełnienie. Myślę że w nocy śmierdzi juz tak jak dawniej więc czas przeobozować razem z mongołem gdzieś w krzaku koło domu. Pochodzi on z ułam baton- nowej siedziby pluszu animuszu. Skrót P.I.S.U.A.R mówi sam za siebie. ten kto mysli że nie damy rady myli sie i to nie wie jeszcze jak bardzo!!! Cropocirles już jednak w głowie mam, nie wiem dokładnie co to ale nazwa bardzo mi się podoba. Tak jak rustic bellyflop taki jak ma moja dzieczyna patrząc na mnie przez tkanine z siatki na ryby.
@ 2009-09-07 22:19 Komentuj [0]


soup fluid

posypałem się z każdej strony proszkiem na osuszenie gardła tylko że piwa mi zabrakło z głodu. lekko nieaktualne są już informacje jutrzejsze ale nie myślę o tym nic. Szukam w nosie radości wskazującym palcem. Planuję mieć 6 ale nie wiem czy wyjdzie coś z tego. Mam juz troche dość ale nie będę sie rozmywał jak obraz namalowany flamasterm na papierze toaletowym który ktoś ma zaraz spuścić w otchłań zapomnienia tego higienicznego świata. Dobrze mi w moim homebase i ciężko się ruszyć z tego dołka w moim krześle w którym nazbierało się już sporo mułu.Ale wracam do formy i mniej już jem. Będę Ćiubaka. AJ!!! 
@ 2009-07-17 00:21 Komentuj [0]


  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]